O mnie
Moja historia
Swoją drogę zawodową zaczynałam w PR-ze, ale bardzo szybko poczułam, że bliżej mi do HR-u — i właśnie w nim pracuję od około 10 lat. Przez kilka lat rozwijałam się w Stowarzyszeniu Wiosna, gdzie zobaczyłam, jak inspirująca, ale też wypalająca potrafi być praca w organizacji pozarządowej. Później przyszła korporacyjna rzeczywistość Hays i CD Projekt Red — uporządkowane procesy, poczucie bezpieczeństwa, ale też momentami skrzydła trochę podcięte regułami.
Moje ambicje najmocniej realizowały się w roli Dyrektor HR w All in! Games — szybki rozwój firmy, ogrom wyzwań i stres, który skutecznie pożerał życie prywatne. Doświadczyłam również, jak to jest zostać zwolnioną w wyniku dużych redukcji — i jak bardzo potrafi to zachwiać poczuciem stabilności. Później odnalazłam więcej spokoju i satysfakcji w Grupie MBE, choć gdzieś w tle ciągle czułam, że duże wyzwania wciąż mnie wołają.
Zobaczyłam też, jak wygląda prowadzenie własnego biznesu HR-owego — razem z odkryciem, że przedsiębiorczość to w dużej mierze administracja, marketing oraz sprzedaż. Nagrywałam swój podcast „Taką mamy kulturę”, który z ciężkim sercem zakończyłam, gdy poczułam, że już nie jest o mnie. Założyłam fundację tworzącą larpy, zarządzałam 20-osobowym zespołem i kilkusettysięcznymi budżetami. Stworzyłam wyszukiwarkę warsztatów rozwojowych, w czasach gdy myślałam, że moją przyszłością jest praca bez kontaktu z ludźmi. Spędziłam też kilka tygodni na wolontariacie w ośrodku buddyjskim, zastanawiając się, czy moją drogą nie powinno być prowadzenie miejsca rozwojowego albo życie digital nomadki.
Od kilku lat okazjonalnie prowadziłam doradztwo zawodowe i sesje coachingowe — i z radością obserwowałam, jak realne, pozytywne efekty przynoszą innym. Coraz częściej spotykałam wokół siebie osoby, które — mimo wysokich stanowisk i wielu lat doświadczenia — nie wiedziały, dokąd iść dalej. Ludzi, którzy zaczynali kwestionować swoją ścieżkę, tak jak ja robiłam to wiele razy. Znam to. Przeszłam to. I chętnie potowarzyszę Ci w tym procesie.
Bliski jest mi świat artystyczny. Taniec to stały element mojego życia — dziś bachata, wcześniej taniec towarzyski, salsa, szkocki, angielski, dancehall. Pochłaniam książki: szczególnie fantastykę i reportaże. Często jeżdżę na larpy — szyję kostiumy, tworzę postaci i zanurzam się w inne światy. Dbam o swoje zdrowie i równowagę poprzez medytację, leśne kąpiele, saunę, dziennik wdzięczności czy tai chi. To mój sposób na spokój i regenerację.



